NASZA MARIE CLAIRE JUŻ PO OPERACJI, KTÓRA SFINANSOWALIŚCIE OCZYWIŚCIE WY!

Pierwszą noc Marie Claire spędziła w szpitalu. Cały czas czuwała przy niej mama i nasza misjonarka Małgosia Tomaszewska. Gosia relacjonowała nam wszystko na bieżąco:

„Widziałam, jak pogodnej zawsze Delphine uśmiech znikł z twarzy. Bardzo zestresowała się już w przeddzień operacji, ale wtedy jeszcze nie dała nic po sobie poznać. Wiedziała, że to wszystko dla dobra małej i córce nie mogą udzielić się jej obawy. We czwartek, odprowadzając małą pod drzwi bloku operacyjnego miała w oczach łzy. Przez całą operację siedziała w milczeniu. Była przerażona. 

Po zakończeniu zabiegu czuwałyśmy obie w sali pooperacyjnej. Marie Claire obudziła się po 4 godz. Wtedy łzy wywołane strachem o jedyną córkę i to, że w gruncie rzeczy znalazła się w sytuacji niemieszczącej się w jej głowie, zastąpiły prawdziwe i szczere łzy szczęścia. Chwilę później odwiedził nas doktor Chariel, który operował nogę. Zapewnił, że wszystko poszło zgodnie z planem, nie było żadnych komplikacji. Odnotował na gipsie, że powinien zabezpieczać nogę przez najbliższe 10-12 tygodni. Za tydzień mamy stawić się na prześwietlenie, a pod koniec lutego przywieźć dziewczynkę raz jeszcze do Burkina Faso na kontrolę. 

Dziś Marie Claire czuje się bardzo dobrze, czasem widać, że dokucza jej gips, ale nie skarży się. Wie, że już po wszystkim, że noga naprawiona!”

Chcemy Wam w imieniu Delphine i jej córki bardzo podziękować!!! Możecie być dumni! Powinniście!!! Gdyby nie Wy, nic by się w życiu Marie Claire nie zmieniło jeszcze długo. Wspierając tę rodzinę daliście nam możliwość, by wyrwać małą z zachowawczego podejścia togijskich lekarzy i znaleźć fachowców i możliwości w sąsiednim kraju. To, że do operacji doszło już po pół roku od momentu, kiedy poznaliśmy dziewczynkę na przedmieściach Lomé pokazuje, jakie szanse otwiera przed kolejnymi rodzinami Wasze zaangażowanie. 

Za kilka dni Marie Claire i jej mama wrócą do Togo. Chcemy, by już pierwszą noc w swoim domu mała mogła przespać w łóżku. Nigdy go nie miała. Cała rodzina śpi na matach na betonowej posadzce. Dziewczynka potrzebuje wygodnego materaca, bo przed nią długi czas rehabilitacji. Jeśli możecie, odwiedźcie dobroczynne24.pl i wspólnie zadbajmy, by miała najlepsze warunki i szybko wróciła do pełni sił: 

http://www.dobroczynne24.pl/p/leczenie-marie-claire